Beidou, Galileo, Glonass i GPS – jak działają systemy lokalizacji?
Beidou, Galileo, Glonass i GPS – jak działają systemy lokalizacji?

Systemy lokalizacji na dobre zrewolucjonizowały nasz świat. Początkowo używane przez wojsko ostatecznie trafiły również do komercyjnie dostępnych urządzeń, pośród których nie wolno nie wspomnieć o smartfonach. Obecnie możemy wyróżnić kilka różnych rozwiązań.

Ogólne zasada działanie

Podstawa to pomiar odległości między satelitą poruszającą się po ściśle określonej orbicie, a odbiornikiem, tu naszym telefonem. Dystans między nimi wyznaczany jest na podstawie pomiary czasu przejścia sygnału z jednego do drugiego. Do wyznaczenia naszej lokalizacji niezbędne pozostaje połączenie z co najmniej czterema nadajnikami, inaczej sprzęt nie będzie w stanie pokazać jej poprawnie.

GPS

Najbardziej znany system, który został stworzony przez Departament Obrony Stanów Zjednoczonych Ameryki. Jego testy rozpoczęto w roku 1972 i wówczas działał przede wszystkim na rzecz militarnych celów, a do użytku cywilnego oddano go dopiero w latach 90. XX wieku. Wśród jego zalet należy wspomnieć o tym, że w całości można z niego korzystać za darmo, jest odporny na zakłócenia oraz cechuje się niską ceną pojedynczego odbiornika. W dodatku jego zasięg obejmuje cały świat. Gdyby tego było mało, może obsłużyć dowolną liczbę użytkowników jednocześnie, a odbiorniki pozostają niewykrywalne.

Na całość składają się trzy kategorii. Pierwsza to kosmiczna – tu należy wspomnieć o 24 satelitach Navstar, spośród których zawsze widocznych jest od 5 do 12. Dalej mamy kontroli. Ostatnia to użytkowników, czyli dochodzimy bezpośrednio do nas.

Glonass

Rosyjskie, nieco młodsze rozwiązanie, które działa bardzo podobnie do GPS i łączy się je zasada działania oraz podział całego systemu na trzy, opisywane powyżej kategorie. Tu należy pamiętać o tej różnicy, że zastosowano tu 31 satelitów. Nie wolno również zapominać o tym, że wykorzystywany jest przede wszystkim do celów wojskowych oraz żeglugi morskiej, podczas gdy użytkownicy cywilni mogą używać go w ograniczonym stopniu z dokładnością na poziomie co najwyżej 30 metrów.

Galileo

Europejska odpowiedź na GPS oraz Glonass. Co ciekawsze, w odróżnieniu od tamtych nie stworzono w celach militarnych i od początku to projekt cywilny, który będzie dostępny w wersji darmowej lub płatnej. Zaprojektowano go w taki sposób, aby nawet awaria któregokolwiek z nadajników nie umożliwiła używanie systemu, a użytkownicy będą informowani o jakichkolwiek nieprawidłowościach na bieżąco.

Warto wspomnieć również o identycznym podziale na poszczególne elementy. Szczególnie interesująco prezentuje się jednak dopasowanie odbiorników pod kątem wymagań różnych użytkowników, m.in. transportu lotniczego, bankowości, ratownictwa, rolnictwa, zarządzania kryzysowego czy też zwykłych ludzi chcących używać nawigacji pieszej.

Beidou

Na koniec co nieco o chińskiej ciekawostce. Na dobrą sprawę jeszcze jest w fazie rozwoju, a pełna gotowość przewidziano na około 2020 rok i ma obejmować swoim zasięgiem cały świat.

Niezawodne połączenie

W naszych smartfonach możemy znaleźć odbiorniki różnych systemów, najczęściej GPS i Glonass lub Beidou, choć w najnowszych konstrukcjach producenci równie często decydują się również na obsługę Galileo. Dzięki temu możemy cieszyć się bardziej precyzyjną nawigacją oraz szybszym ustalaniem naszej lokalizacji niezależnie od tego, gdzie właśnie się znajdujemy.