Ulefone X i Ulefone Armor X – nowości, które zawstydzają droższych rywali
Ulefone X i Ulefone Armor X – nowości, które zawstydzają droższych rywali

Każdy producent musi dostosować się do ciągle zmieniających się trendów na rynku. Niektóre firmy starają się na bieżąco implementować do swoich produktów najnowsze rozwiązania, pożądane przez klientów. Doskonale to widać po Ulefone X oraz Ulefone Armor X, które właśnie trafiły do oficjalnej sprzedaży w Polsce.

Zaskakujący model z niższej półki

Ulefone X potrafi zaskoczyć już na pierwszy rzut oka.  Już na wstępie warto wspomnieć, że jego bateria 3300 mAh wspiera technologię ładowania bezprzewodowego Qi, co bywa rzadkością nawet w droższych produktach renomowanych firm. Tymczasem tutaj jest ono w standardzie. Pozytywne zaskoczenie. W dodatku w zestawie otrzymamy stosowną ładowarkę – inni każą sobie płacić za takie akcesoria.

Z wyglądu nie da się mu nic zarzucić. Idealnie wpisuje się w aktualny kanon telefonów, w którym najważniejsze miejsce zajmuje ekran z wcięciem. W Ulefone X pojawił się 5,85-calowy wyświetlacz IPS o proporcjach 18,9:9 i o rozdzielczości 1512 x 720 pikseli (HD+). Typowy panel dla urządzenia z niższej półki.

Jego sercem został ośmiordzeniowy procesor Mediatek MT6763 Helio P23 (8 x ARM Cortex A53 2 GHz, ARM Mali G71MP2) z 4 GB RAM i 64 GB pamięci wbudowanej. Mocy na pewno tu nie zabraknie do codziennego używania czy grania. Dalej mamy podwójny aparat główny 16 i 5 Mpix, przednią kamerkę 13 Mpix. Za odpowiednią jakość dźwięku odpowiada chip audio AW8736. W kwestiach multimedialnych zapowiada się świetny model.

Urządzenie naturalnie wspiera LTE, dual SIM, GPS z Glonass czy karty microSD do 256 GB. W Polsce jego oficjalna cena wynosi 999 złotych (dostępne kolory: czarny i biały), co wydaje się być rozsądnie skalkulowaną kwotą jak na jego możliwości. Prezentuje się ładnie, ma dobre podzespoły i niczego mu nie brakuje. Nie pozostaje nic innego, jak poczekać na jego pierwsze testy.

Coś dla wymagających twardzieli

ulefone armor x

Ulefone Armor X to zupełnie inny produkt. W jego przypadku najważniejszym atutem ma być wytrzymałość – spełnia normę IP68 (wodo- i pyłoszczelność), jest odporny na pęknięcia i może pracować w temperaturze od -40 do 80 stopni Celsjusza. Obudowę wykonano z włókna szklanego, poliwęglanu oraz metalu, a przód jest zabezpieczony szkłem Gorilla Glass. Zdecydowanie nie jest to ślicznotka, ale w zamian za to wyróżnia się dostosowaniem do pracy w trudnych warunkach.

ulefone armor x

Uważam, że wielu osobom przypadnie do gustu także pojemna bateria 5500 mAh, wspierająca szybkie oraz bezprzewodowe ładowanie Qi. W tym modelu możemy być spokojni o bardzo długi czas pracy, tak istotny przy modelach typu rugged. Od strony podzespołów to już nieco mniej zaskakująca nowość. Korzysta on z czterordzeniowego procesora Mediatek MT6739, 2 GB RAM i 16 GB pamięci wbudowanej oraz Androida 8.1 Oreo. Nie jest to połączenie najbardziej wydajne, jednak powinno .

ulefone armor x

Telefon ma 5,5-calowy ekran IPS o rozdzielczości 1440 x 720 pikseli i o proporcjach 18:9, podwójny aparat 13 i 5 Mpix, kamerkę 5 Mpix, LTE, dual SIM oraz NFC. Szczerze mówiąc, dawno nie spotkałem tak kompletnego modelu z tego segmentu w cenie poniżej 1000 złotych. Nawet pojawiło się tutaj rozpoznawanie twarzy. To wszystko wyceniono w Polsce na 849 złotych, a w zestawie znajdziemy dedykowaną ładowarkę bezprzewodową UF002.

Ulefone nie oszczędza

Widać, że Ulefone przyłożył się do nowych urządzeń. Oferują kompletne wyposażenie i dobrze wpisują się w obecne trendy rynkowe – jestem pozytywnie zaskoczony i czekam na kolejne nowości od tego producenta.