Jaka ilość czasu przed komputerem i smartfonem jest szkodliwa dla Twojego dziecka?
Jaka ilość czasu przed komputerem i smartfonem jest szkodliwa dla Twojego dziecka?

Zbliżają się wakacje, a wraz z nimi dzieci będą spędzać znacznie więcej czasu przed ekranami komputerów, smartfonów i telewizorów. Codzienna bitwa o ograniczenie dostępu do urządzeń stała się przygnębiającą częścią życia rodzinnego. Bez względu na to, czy chodzi o trzylatki, które wpadają w furię, gdy  jest im odbierany iPad, dziewięciolatki domagające się własnych telefonów, czy o czternastolatków, którzy ciągle siedzą na Facebooku i Instagramie.  Wielu rodziców ma uzasadnione przeczucie, że dzieci za dużo czasu spędzają przed monitorami i starają się to ograniczać.

Nadzór rodzica

Rodzicom powszechnie zaleca się ograniczanie dzieciom korzystania z urządzeń elektronicznych. Najnowsze badania sugerują jednak, że kwestia ta nie jest dużo bardziej skomplikowana.

Jeszcze kilka lat temu przyjmowało się, że „bezpieczny czas na ekranie” wynosi do dwóch godzin dziennie. Obecnie według Amerykańskiej Akademii Pediatrii (AAP) zalecana jest maksymalnie jedna godzina dziennie oglądania obrazu dla dzieci poniżej 6 lat. Coraz większą uwagę zwraca się jednak na wyznaczanie czasu wolnego od ekranu dla każdego członka rodziny, a nie tylko dla dziecka – i spędzanie tych chwil wspólnie.

Częstotliwość, a zalecany czas

Wielu rodziców odczuje ulgę, gdy usłyszy, że ostatnie badania sugerują, że to nie tyle długość, ale „sposób”  spędzania czasu przed ekranem ma znaczenie. Liczy się treść przeglądanych materiałów i towarzystwo najbliższych – niezależnie od tego, czy chodzi o pasywne oglądanie telewizji, mediów społecznościowych, aktywną grę wideo, spotkania z WhatsApp, czy też kreatywność w iMovie.

Według Jocelyn Brewer, psycholog, która specjalizuje się w koncepcji tzw. „żywienia cyfrowego”, czyli porównania korzystania z urządzeń elektronicznych do diety żywieniowej, należy porównać tzw. „dietę medialną” – czyli co i ile oglądamy – do tego, co jest na naszych talerzach. Krótko mówiąc zamiast liczyć kalorie (lub w tym wypadku czas na ekranie), zastanów się, co jesz. „Nie chodzi tylko o to, czy konsumujesz jakiekolwiek ‚cyfrowe jedzenie śmieciowe’, ale o twój związek z technologią i rolą, jaką odgrywa w twoim życiu rodzinnym” – mówi Brewer.

Dodaje również, że „często rodzice pozwalają dzieciom bez limitu korzystać z technologii, aby mieć spokój, czy uniknąć napadów złości. Potem nagle orientują się,  że dziecko się zatraca i mając wyrzuty sumienia i obawy, czy aby nie siedzi za dużo, próbują oderwać je drastycznie od komputera czy oglądania telewizji, nakładając kary lub czyniąc wyrzuty.”

Czy elektronika demoralizuje?

Badanie 20 000 rodziców opublikowane pod koniec ubiegłego roku przez Oxford Internet Institute oraz Cardiff University wykazało, że nie ma żadnej korelacji pomiędzy ograniczeniem korzystania z urządzeń, a zdrowiem czy złym zachowaniem u dzieci.

Główny autor raportu, dr Andrew Przybylski, powiedział: „Nasze odkrycia sugerują, że szerszy kontekst rodzinny, czyli to, w jaki sposób rodzice ustalają reguły dotyczące czasu ekranowego oraz jak aktywnie angażują się w odkrywanie świata cyfrowego razem z dziećmi, ma większe znaczenie niż czas tzw. nieprzetworzonego ekranu.” Reasumując, najważniejsze jest to, aby rodzice i dzieci bawili się oglądając telewizje lub internet wspólnie.

W innym badaniu przeprowadzonym w grudniu przez University of Michigan na osobach w wieku od 4 do 11 lat stwierdzono, że „sposób, w jaki dzieci korzystają z urządzeń, a nie ilość czasu jaki na nich spędzają, jest najsilniejszym predyktorem emocjonalnych lub społecznych problemów związanych z uzależnieniem od ekranu”.  Autorzy stwierdzili, że obawy związane z nadmiernym używaniem ekranu przez dziecko są uzasadnione, gdy prowadzi to do złego zachowania, utraty zainteresowania innymi zajęciami, utraty życia rodzinnego lub towarzyskiego, wycofania czy oszustwa.

Większość naukowców zgadza się z tym, że nadmierne użytkowanie urządzeń elektronicznych może mieć negatywny wpływ np. na sen, zdrowie czy nastrój. Zdrowy rozsądek i realizm podpowiadają, że ograniczanie korzystania z urządzeń do jednej godziny dziennie dla nastolatków jest nierealne, a wręcz śmieszne dla każdego, kto próbuje je wychować.

Z drugiej strony pojawiają się kolejne badania, które pokazują że „nastolatkowie spędzający czas powyżej godziny na urządzeniach elektronicznych okazali się być najszczęśliwszymi i najbardziej wszechstronnymi”.

Cyfrowy świat – wróg czy przyjaciel?

Dyskusja na temat dzieci i technologii zwykle prowadzi do negatywnych emocji, ale nie musi tak być. Internet i gry wideo mogą być zabawne, towarzyskie i stanowić nowy, kreatywny punkt wyjścia na świat dla dzieci. „Oparte na dowodach korzyści zidentyfikowane dzięki wykorzystaniu mediów cyfrowych i społecznościowych obejmują wczesne uczenie się, otwarcie na nowe pomysły i wiedzę, większe możliwości kontaktu i wsparcia społecznego” ocenia AAP.

Konsensus jest taki, że spędzanie czasu przed ekranem samo w sobie nie jest szkodliwe, a uzasadnione ograniczenia różnią się znacznie w zależności od zachowania i osobowości dziecka. Nie ma sensu wprowadzać sztucznych ograniczeń. Zamiast tego rodzice powinni robić wszystko, aby upewnić się, że to, co oglądają, w co grają i co czytają ich pociechy, jest wysokiej jakości, dostosowane do ich wieku i bezpieczne. I dołączać do nich tak często, jak to tylko możliwe.

polecane akcesoria do komputera

„Ważne jest zachowanie równowagi w świecie online i offline oraz w rozrywce i nauce. Należy jednak pamiętać , że każde dziecko jest inne i nie da się szablonowo i dokładnie określić ile kto może spędzać czasu przed ekranem. Należy pamiętać, że badania pokazują także, że brak dostępu do cyfrowego świata ma negatywny wpływ na dzieci – więc chodzi o zachowanie odpowiedniego  umiaru i zdrowego rozsądku” – powiedziała Brewer.

Źródło: The Guardian

Autor: PaG.